Na pewno znasz to uczucie kiedy po zamkniętej pozycji widzisz jak cena odbija i idzie dokładnie tam gdzie Sobie wyznaczyłaś.
Albo moment kiedy serce wali Ci młotem tuż po tym kiedy klientka zapytała o cenę. I ze strachu nadal wątpiąc w Siebie, i że konkurencja jest duża — podajesz kwotę o 50% niższą niż zakładałaś.
Ja też znam te sytuacje. I wiem co przychodzi chwilę potem.
I wiesz co jest najgorsze? To nie jest pierwszy raz.
Próbowałaś już tyle rzeczy. Zainwestowałaś — czas, pieniądze, energię. I nadal jesteś tu gdzie nie chcesz być. Nadal robisz to na co nie masz ochoty.
Czujesz się rozczarowana. Smutna. Zrezygnowana.
I przychodzi ta myśl która boli najbardziej —
Nic z Tobą nie jest nie tak.
To nie jest brak dyscypliny. To nie jest zły charakter, ani strategia. Nie jesteś też zepsuta, jak wiele podejść nadal Ci wmawia. I najgorsze, że Ty to wiesz, ale trudno Ci coś z tym zrobić, bo myślisz, że jest tego aż tak dużo. Bo boisz się zaufać po raz kolejny, bo już tyle razy się sparzyłaś, tyle razy zaufałaś, że ta metoda w końcu rozwiąże Twój problem.
Też tu byłam, przeczytałam tonę książek, przerobiłam kilkadziesiąt metod i podejść, aż straciłam nadzieję, że w ogóle cokolwiek i ktokolwiek może mi pomóc.
I przyszedł taki moment kiedy odkryłam co się ze mną dzieje, dlaczego mimo tylu lat pracy nad sobą tkwię w miejscu, a przedewszystkim odnalezłam ten czuły punkt, z którego podejmowałam lub nie błędne decyzje.
W rzeczywistości to często jeden wzorzec decyzyjny — powtarzalny, przewidywalny, mierzalny w pieniądzach.
To on pociąga za sznurki decyzyjne. I masz go od lat. I będziesz go miała jutro — jeśli nic z nim nie zrobisz.
Twoje pieniądze uciekają zanim klikniesz sprzedaj. Uciekają zanim powiesz klientce cenę.
Nie przez brak wiedzy. Przez wzorzec, którego jeszcze nie widzisz.
Większość podejść przy tym problemie pracuje z myślami. Afirmacjami, manifestacją, różnymi dziwnymi metodami. Wizualizacjami. Wmówiono Ci, że jeszcze masz tak dużo do przerobienia, że życia może Ci nie wystarczyć. Próbowałaś. Działało chwilę. Wracałaś do punktu wyjścia.
Zaczęłam pracować z tym co dzieje się wcześniej — zanim myśl zdąży się pojawić.
Z tym co w momencie presji finansowej uruchamia się automatycznie i nadpisuje Twój plan. I nie, nie wymyśliłam koła na nowo, nie obiecam Ci gruszek na wierzbie, ani miliona w tydzień. Ale wiem jedno — nie możesz zmienić czegoś czego nie widzisz. Po tej sesji będziesz wiedziała co, dlaczego i jak.
Opieram swoją pracę na neuroplastyczności mózgu, na psychologii decyzji i pieniędzy, czterech filarach Inteligencji Emocjonalnej i tym co badania mówią o podejmowaniu decyzji pod presją.
Nie po to żebyś się rozwijała i tkwiła latami w "naprawianiu" Siebie. Po to żeby Twoje decyzje przestały Cię kosztować.
Wyobraź Sobie, że wiesz dokładnie co się dzieje w tej sekundzie kiedy wszystko się sypie. Że widzisz to zanim się stanie.
I zamiast bezsilności — masz wybór.
To jest ulga i lekkość.
To jest poczucie, że w końcu to Ty decydujesz — nie Twój strach.
Podczas jednej sesji 90 minut przyglądamy się Twoim decyzjom, które kosztowały Cię pieniądze — wychodzisz z raportem i konkretnym kierunkiem co z tym zrobić
Pokazuję Ci skąd pochodzi ten wzorzec i dlaczego pojawia się zawsze w tym samym momencie.
Daję Ci konkretne narzędzie, wskazówki, które możesz zastosować przy następnej decyzji.
Sesja odbywa się online.
Liczba miejsc w miesiącu jest ograniczona.
To nie jest dla Ciebie jeśli dopiero zaczynasz zarabiać i szukasz motywacji.
To nie jest kolejne szkolenie z mindset ani praca z „energią pieniądza".
To jest dla kobiety, która już zarabia — inwestuje lub prowadzi firmę — i wie że problem nie leży w wiedzy ani w strategii i chce coś z tym zrobić.
Sprawdź gdzie uciekają Ci pieniądze, czas i energia.
Byłam w tym miejscu, które dla wielu kobiet w biznesie, tradingu jest bardzo znajome, tylko rzadko nazwane wprost. Z zewnątrz wszystko wyglądało „dobrze”.
W pracy z biznesem i inwestycjami widziałam to wielokrotnie – u siebie i u kobiet, które już mają wiedzę, doświadczenie i wyniki, ale w momencie większej stawki pojawia się napięcie, które wpływa na decyzje.
Zmienia się wtedy sposób myślenia, nawet jeśli strategia była dobra. Pojawia się korekta, wycofanie albo „rozsądna zmiana planu”, która w praktyce zatrzymuje wzrost.
To nie jest brak kompetencji. To mechanizm reakcji na presję i ryzyko w momencie decyzji. Dziś pracuję właśnie w tym obszarze – tam, gdzie wiedza przestaje wystarczać, a zaczyna się realny wpływ emocji i przekonań na pieniądze, ceny i kierunek działania. Jeśli czujesz, że znasz ten moment z własnego biznesu albo inwestycji, to jesteś dokładnie we właściwym miejscu.